Anthony Stephenson z Avalanche Energy, fusion jądrową w stanie Waszyngton, opowiada o korzyściach płynących z CAM .
- Czym zajmuje się firma Avalanche Energy?
Opracowujemy stołowy fusion jądrowej. Produkujemy wiele jednorazowych, zróżnicowanych części — od naprawdę dziwnych stopów o wysokiej entropii, przez ceramikę, po skomplikowane części, które przetwarzamy za pomocą CAM .
- Jaki jest cel stołowego fusion – do czego służy?
Ma wiele zastosowań. W dziedzinie obronności można nim zasilać statki, łodzie podwodne i drony, a ponadto jest stosunkowo niewielki. Można je łączyć ze sobą jak baterie – jeśli potrzebna jest większa moc, wystarczy podłączyć je do siebie. Jeśli potrzebna jest energia na Antarktydzie, to jest to najlepsze rozwiązanie. Kiedy mówię „stołowy”, to naprawdę oznacza stołowy i jest on stosunkowo niewielki w porównaniu z innymi fusion , które są potworne.
- Jak wygląda produkcja, gdy tworzy się coś, czego nikt wcześniej nie stworzył?
Każdy dzień jest inny i często mamy do czynienia z częściami jednorazowymi. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy wykonałem około 860 różnych części... i musimy to robić naprawdę szybko.
- Jak programowałeś części przed wprowadzeniem CAM ?
Wchodziliśmy, w kolejce czekały nowe części, otrzymywaliśmy nasze plany, sprawdzaliśmy, czy mamy materiały, i zaczynaliśmy programowanie. Niektóre części można zaprogramować dość szybko, ale inne mają setki funkcji. W ciągu czterech godzin udawało mi się wykonać sporą część obróbki zgrubnej – połowa mojego dnia mijała na programowaniu.
- Jakie znaczenie ma CAM w codziennej pracy?
Dzięki temu czasami mogę wykonać niektóre zadania tego samego dnia. Coś, co zajęłoby mi godziny programowania, mogę zrobić w kilka minut. Wystarczy kliknąć przycisk, a pięć minut później mam gotowe około 75–80% programu. Niektóre części są gotowe od razu i mogę przejść do czegoś innego.
- Gdybyś miał podsumować ten wpływ w jednym zdaniu, jak by ono brzmiało?
Największy wpływ ma szybkość iteracji. W środowisku startupowym możliwość szybkiej iteracji jest najważniejsza. CAM pozwala nam działać szybciej, testować szybciej i ulepszać szybciej.
- Czy można oszacować wpływ tych działań w liczbach?
W ciągu sześciu miesięcy skracamy czas obróbki – czas programowania – o co najmniej trzy miesiące każdego roku. Nie śledziliśmy dokładnie tych liczb, ale wpływ tego rozwiązania jest naprawdę niesamowity.
- W jaki sposób CAM wpływa na proces rekrutacji i zatrudniania pracowników?
Bardzo trudno jest nam znaleźć programistów i operatorów maszyn, więc zatrudniamy osoby bez doświadczenia i uczymy ich wszystkiego od podstaw. Następnie dajemy im dostęp do CAM i mówimy: „Oto jak się go obsługuje”. Dzięki temu niedoświadczeni pracownicy stają się doświadczonymi operatorami maszyn lub programistami – na tyle, że są w stanie wykonać swoje zadania.
- Czy to zastąpi wykwalifikowanych mechaników i programistów?
Znalezienie wykwalifikowanych programistów i mechaników jest dla nas praktycznie niemożliwe, a to rozwiązanie daje nam szansę na rozwój. Nadal potrzebny jest wykwalifikowany mechanik, ale dzięki temu zakres obowiązków jest znacznie szerszy – jedna osoba może podjąć się wykonania większej liczby zadań. To tak, jakby mieć kolegę z zespołu, którego można zastąpić, gdy się zmęczy, a on przejmie część obowiązków.
- Jak wpłynęło to na poziom stresu i terminy?
Przed wprowadzeniem CAM poziom stresu był dość wysoki. Mieliśmy bardzo napięte terminy – oczekiwano od nas realizacji zadań następnego dnia, a czasem nawet tego samego dnia. Teraz znacznie łatwiej jest sprostać tym oczekiwaniom, a poziom stresu jest znacznie niższy.
- Czy korzystałeś z aktualizacji CAM 2.0?
Tak – jest znacznie bardziej przejrzysty i wyraźniejszy, a ponadto wydaje się szybszy. Przepływ danych jest znacznie lepszy. Z punktu widzenia łatwości obsługi jest dość prosty.
- Jak zamierzasz wykorzystać CAM podczas skalowania?
W miarę rozwoju i zwiększania liczby kampanii będziemy powiększać nasz zespół i zwiększać liczbę stanowisk – więcej stanowisk CAM . Pomaga nam to poprawić jakość i jest naprawdę spójne z programowaniem. Nie wszyscy postępują tak samo w przypadku wielu programistów, ale to ustanawia standardowy proces.
- Jak myślisz, jaki będzie to miało wpływ na produkcję?
Narzędzia takie jak CAM staną się standardem w produkcji. Zakłady, które wdrożą tę technologię, uzyskają znaczną przewagę konkurencyjną pod względem szybkości, wydajności i skalowalności. Zakłady, które nie wdrożą tego rodzaju narzędzi, ostatecznie znikną z rynku. Nie ma możliwości konkurowania z zakładami, które je posiadają.
- Kiedy zdecydowałeś się na CAM i co Cię do tego przekonało?
Otrzymaliśmy miejsce we wrześniu 2024 roku, zaraz po targach IMTS. Byłem całkowicie sceptyczny i myślałem: „Nie ma mowy, żeby ktoś mógł zastosować to w CAM – to zbyt skomplikowane”. Potem odbyliśmy spotkanie i byłem całkowicie zachwycony. Było zupełnie odwrotnie. To tak, jakby obok ciebie siedział programista, który wie, jak wszystko zrobić.
- Co powiedziałbyś innym warsztatom mechanicznym?
W świecie startupów nie można obejść się bez takiego narzędzia. To tak jak w latach 80. i 90., kiedy pojawiło się CAM – firmy, które nie chciały go używać, już nie istnieją. Jeśli nie masz takiego narzędzia, nie odniesiesz sukcesu – to oczywiste.
[Wywiad został skrócony i zredagowany dla większej przejrzystości].



